Jest moim najgorętszym życzeniem, wspartym modlitwą, aby wasze klasztory, odpowiadając na powszechną we współczesnym świecie potrzebę duchowości i modlitwy, nadal proponowały trudną drogę pełnego i autentycznego doświadczenia Boga w Trójcy Świętej Jedynego, które byłoby promieniowaniem Jego obecności, niosącej miłość i zbawienie.

św. Jan Paweł II, Przesłanie z okazji 750. rocznicy śmierci św. Klary

 

Święta Klara rozwijała swoje powołanie ze świadomością tego, że życie pokuty jest niezasłużoną łaską, która swoje źródło ma w rzeczywistości Najświętszej Trójcy. Jest to centralna część charyzmatu franciszkańsko – klariańskiego, który nastawiony jest na nieustanną kontemplację Tajemnicy Trynitarnej.

 

Życie każdego człowieka ma swój początek w Bogu, w Jego miłości i pragnieniu stworzenia nas na Swój obraz i podobieństwo oraz obdarzenia nas szczęściem przebywania z Nim w wieczności. Droga mniszki prowadzi z powrotem do tego Centrum, z którego wszyscy wyszliśmy. Uświadomienie sobie potrzeby powrotu nie pozostaje jednak kwestią dalekiej przyszłości, lecz oświeca serce chęcią uobecniania już tu, na ziemi, tego miłosnego zjednoczenia, którym cieszą się zbawieni.

 

 

Celem życia we wspólnocie jest rozwijanie żywej relacji z każdą z Osób Trójcy Najświętszej

 

To powołanie można odczytać ze Sposobu życia danego św. Klarze i jej siostrom przez św. Franciszka w 1213 roku, zaraz na początku ich wspólnej misji w klasztorze św. Damiana w Asyżu.

 

Ponieważ z natchnienia Bożego zostałyście córkami i służebnicami najwyższego i największego Króla, Ojca niebieskiego, i zaślubiłyście się Duchowi Świętemu, wybierając życie według doskonałości Ewangelii świętej, pragnę i przyrzekam osobiście i przez moich braci otaczać was, tak jak ich, serdeczną troską i szczególnym staraniem.

św. Franciszek

 

Biedaczyna wskazuje na Boga Ojca, który daje natchnienie do rozpoczęcia życia pokuty. Nazywa Go najwyższym i największym Królem, Ojcem niebieskim. To On czyni z nas Swe córki i służebnice, a więc te, które doświadczając świadomości i radości bycia Bożym dzieckiem, uznają to za najwyższą godność, rodzącą postawę pokory i miłosnego uniżenia wobec Stwórcy i Pana, ujawniającą się w służbie z wolnością.

Następnie pisze o Duchu Świętym, któremu siostry się zaślubiają. Jest to obraz zaślubin oblubieńczych i podkreśla związek z Tym, który jest Miłością Ojca i Syna, a więc uwypukla kwestię relacji, dynamizmu, ciągłej nowości i niewyczerpanej świeżości powołania.

Osoba Syna ukryta jest w sformułowaniu: wybierając życie według doskonałości Ewangelii świętej. Jezus jest Ewangelią. „Obecny i działający w przepowiadaniu jest równocześnie przepowiadającym i przepowiadanym, dopełnieniem czasu i Królestwem Bożym” (S. Fausti). On jest Słowem, które głosi, dlatego Jego przepowiadanie to „nauka z mocą” (por. Mk 1, 27), bo kto przyjmuje ją – przyjmuje Jego samego. Święta Klara w swojej Regule podała Ewangelię jako formę życia Ubogich Pań. Poznanie Chrystusa poprzez Ewangelię i w niej, jest drogą do doświadczenia miłości Boga i odpowiadania na nią, aż do zjednoczenia z Nim.

 

To pełne zespolenie z tajemnicą Chrystusa stało się źródłem doświadczenia zamieszkiwania w niej Trójcy, poprzez które dusza uświadamia sobie coraz lepiej, że jest przybytkiem Boga: „Choć niebiosa i całe stworzenie nie są w stanie ogarnąć Stwórcy, wierna dusza – i tylko ona – jest Jego mieszkaniem i przybytkiem, a to jedynie za sprawą miłości, której bezbożni nie posiadają (3 List do Agnieszki, 22-23).

św. Jan Paweł II, przesłanie z okazji 750. rocznicy śmierci św. Klary

  

 

Żyć, trwać i poruszać się w centrum Trójcy Świętej

 

Tak można streścić doświadczenie św. Klary. Jest to niezmierzone bogactwo poznawania i radowania się każdą z Osób Bożych. Istotą tego procesu dla każdej z nas jest wchodzenie w żywą, osobową relację z Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Każda z Osób jest wyjątkowa i niepowtarzalna, a równocześnie niesie to samo odniesienie do Boga, który zaprasza nas do zgłębiania Swego wewnętrznego życia.

Ten dynamizm doświadczania i poznawania ma również swe źródło w Bogu. Perychoreza Osób Bożych była porównywana przez Ojców Kościoła wręcz do tańca pełnego pasji. Trójca w całym Swym bogactwie relacji zaprasza nas do rozwoju życia wewnętrznego, duchowych możliwości, do ludzkiego dojrzewania w Bożym świetle, które prowadzi do spotkania z Nim, a także z drugim człowiekiem.

To w perspektywie Trójcy Najświętszej uczymy się logiki nieustannego, bezinteresownego daru z siebie, przyjmowania łaski w pokorze, która rodzi jeszcze większe pragnienie zaangażowania dla dobra bliźniego. To rzeczywistość, która ubogaca przez oddawanie i wywyższa przez uniżanie się. W Bogu znajduje przykład do nieustannego przekraczania siebie, do „bycia dla.

 

Powołanie kontemplacyjne w sposób radykalny jest odzwierciedleniem misterium życia Trójcy Świętej. Jest to trwanie u źródła komunii Trynitarnej, przy zdrojach łask, które mamy wypraszać dla każdego człowieka i całego świata.

 

 

Stawać się żywą częścią Trójcy Świętej

 

Rozwijanie się w sercu Tajemnicy ma prowadzić do konkretnej jedności z Bogiem i stworzeniem. Św. Franciszek realizował tę prawdę w świecie, a św. Klara za murami klasztoru, pielęgnując skupienie na Bożej Obecności i promieniując swą świętością na cały świat.

Wejście w tę przestrzeń włącza nas całe w Boże życie – z duszą i ciałem. To cały człowiek jest „miejscem spotkania” całej Trójcy Świętej. W tym spojrzeniu Bóg zdaje się „potrzebować” człowieka, by móc się w nim spotkać w Trójjedynej rzeczywistości – (…) i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać (por. J 14, 23b). Tu wchodzimy już w adorujące milczenie kontemplacji…

 

 

Włączenie się w życie Trynitarne jest także źródłem duchowej płodności

 

Życie które jest istotą Boga, staje się i naszym udziałem, czyniąc wolnymi w nieustannym dawaniu siebie, stawaniu się czytelnym znakiem Bożej obecności w świecie i Jego miłości do Swego stworzenia.

 

Gdy ktoś zakosztuje jak dobry jest Pan, odwraca się od wszelkich spraw zewnętrznych; wówczas wchodzi do swego serca i całkowicie oddaje się kontemplacji Boga, cały zwrócony ku blaskom wiekuistym, staje się wówczas rozpromieniony i zostaje porwany przez wiekuisty blask.

św. Bonawentura